Sesja Narzeczeńska Iwony i Jarka


Moim zdaniem najlepszym pomysłem na spędzenie wolnego czasu jest wypoczynek na świeżym powietrzu. Bez znaczenia czy są to góry, park lub lesiste tereny gdzieś niedaleko domu. Byle nie betonowa dżungla.
Wybierz się, to zobaczysz, że warto!


Dziś chcę Ciebie zabrać dosłownie parę kilometrów od twojego domu. Pod warunkiem, że mieszkasz w okolicy Ropczyc lub Dębicy. Jeżeli mieszkasz dalej zawsze znajdziesz taki zakątek koło siebie, lub ewentualnie dojedziesz.

Dopiero poznaję te tereny nie pochodzę stąd. Natomiast odkąd pamiętam zawsze ciągnęło mnie w odludne miejsca…

Biegając po tych lasach często zastanawiam się jakby wyglądała dana sceneria jako tło sesji fotograficznej. Leśna ścieżka, drzewo na środku polany z modelami na pierwszym planie. Wiem wiem, brzmi to jak jakaś choroba. Na szczęście lekarstwo na nią staram się mieć zawsze przy sobie.

Te miejsca moich leśnych spacerów okolice między Ropczycami a Mielcem. Dość pokaźny fragment lasów. Namówiłem więc Iwonę i Jarka by przyjechali z Mielca na krótką niedzielną sesję. Termin jesienny, kolorowy, jeden z moich ulubionych. Poza zimowym ale o nim następnym razem.

Jednym z moich ulubionych zdjęć jest to poniżej. Beztroska, radość jeżeli o tym teraz myślisz to super, o to chodzi. Warto w naszych czasach oderwać się na chwilę od tego wszystkiego. Poświęcić chwilę bliskiej osobie. To jest najważniejsze. Beztroski spacer w ciszy i spokoju, radość, uśmiech odwzajemniony uśmiechem. Taka sesja to super okazja by wcielić ten plan w życie.