Sesja Ślubna-Dolomity-Plener Ślubny w górach- Z Podkarpacia w Dolomity na sesję-Młoda Para sesja we Włoszech

Sesja ślubna podczas wypadu z ekipą znajomych? Czemu nie! Plan był prosty – jedziemy w góry. Spędzić razem czas, połazić oraz nacieszyć oczy cudownymi widokami, a że ślub Ani i Grześka był tydzień wcześniej to czemu by nie zrobić małej sesji fotograficznej.

Gdy dojechaliśmy pod The Cime di Lavaredo pogoda jak to w górach – w kratkę. Na dzień dobry przywitała nas ulewa. W gratisie na koniec dnia z nieba spadł grad. Pomimo niesprzyjającej pogody widoki w Dolomitach zapierają dech w piersiach. Wyjęte obrazki jak z planu Władcy Pierścieni czy Gwiezdnych Wojen. Szczęka opada. Serio. po przyjeździe wybraliśmy się od razu na mały spacer wieczorową porą.

Dwa dni później pogoda przegoniła nas z Dolomitów i tak wylądowaliśmy nad jeziorem Achensee w Austrii. Przed wyruszeniem Grześka na Feratę (od taki szlak tylko bardziej stromo 😉 ) wieczorem zrobiliśmy szybką sesję fotograficzną nad jeziorem. Cudowna woda, góry dookoła. Aż szkoda że czas tego wypadu musiał się kiedyś skończyć.

Nie mam dla Was porównania i chyba nie ma sensu porównywać miejscówek tam z tymi co mamy tu. Wszystkie są magiczne nawet te za płotem. W Dolomity na pewno jeszcze wrócę a póki co pakuję się na sesje w Bieszczady.