Praca na wsi-Malownicze Podkarpacie-Koń-Jesień-Przygotowania do zimy-Krajobraz Kulturowy-Podkarpacie-Gmina Niebylec

Praca na Wsi

 

Wiosenny poranek. Przez otwarte okno chłodne powietrze dostaje się do pokoju. Dobiega cię dźwięk tak znienawidzonego przez niektórych koguta. Miesza się on ze śpiewem szpaków. Pora wstać. Zapraszam na podróż do świata którego niestety prawie już nie ma. Ze świecą szukać drabiniastego wozu pełnego siana, czy dzieciaków na wozie jadących na wykopki. Wyparte przez traktory, maszyny typu sam, które też stają się już unikalnym obrazem. Zastępowane przez paskudne, ogromne, zautomatyzowane maszyny. Widocznie tak musi być. Za jakiś czas nie pozostanie nic innego jak sentymentalna podróż do tamtych czasów z albumem w ręku.

Leżajsk-Chasydyz-Podkarpacie-Krajobraz Kulturowy-Judaizm-Chasydzi

Chasydzi w Leżajsku

 

Leżajsk 2018

Chęć zobaczenia dawnego żydowskiego świata przywiodła mnie do Leżajska. Rok w rok Chasydzi z całego świata przybywają do tego małego miasteczka by świętować Jorcajt – rocznicę śmierci Cadyka Elimelecha Weissbuma. Dla wielu z nich przyjazd na grób Cadyka to spełnienie życiowego marzenia.

Jest 4 rano. Dopijam kawę, zamykam torbę z aparatem, biorę czapkę, kurtkę i ruszam w kierunku Leżajska. Koło 7 jestem na miejscu. Torba na ramię i wąską uliczką podążam w stronę Ohelu Cadyka. Radość to uczucie, którego doznacie przy pierwszym kontakcie. Śpiewy oraz modlitwy  z muzyką w tle. Uśmiechy na twarzach – zupełnie inny świat.

Wyciągam aparat, gdy nagle słyszę za plecami “Sorry Hello!”. Pewnie po zdjęciach zaraz mnie wywalą i będzie koniec. Nic bardziej mylnego. Odwracam się uśmiechnięty, a brodaty okularnik pyta mnie czy nie zrobiłbym mu zdjęcia na pamiątkę. To jego pierwsza wizyta w Polsce. Przyleciał wczoraj ze Stanów. Wymiana kontaktów, uścisk dłoni i miłego dnia. Brodaty okularnik znika w tłumie.

Wzdłuż drogi mężczyźni w chałatach donośnym głosem wołają by dorzucić się na zbożny cel. Ich głosy mieszają się z modlitwami dochodzącymi z cmentarza gdzie znajduje się grób Cadyka. Tam zadumani w modlitwie kiwają się głęboko w pokłonach, a inni wznoszą oczy ku niebu. Zawodzą radośnie, inni prawie płaczą czytając ze swych świętych ksiąg.

Przed bramą grupa niedawno modlących się tworzy koło. Widać radość na ich twarzach. Pojawiają się skrzypce. Tłum starych i młodych twarzy zaczyna wirować w tańcu. Hora, triumf życia! Najlepszy hołd dla Cadyka. Patrząc z góry Elimelech z pewnością się raduje.

 

Jarmark Niebylecki-Korowód Historyczny-Niebylec-Gmina Niebylec-Powiat Strzyżowski-Podkarpacie

Jarmark Niebylecki

 

Jarmark jak za starych czasów. Kolejne miejsce gdzie można choć na chwilę cofnąć się w czasie. Zobaczyć jak dawniej bywało. Jak co roku z przyjemnością przechadzam się po Niebylcu. Jest to małe miasteczko. Wydaje się, że każdy każdego tu zna. Wzdłuż ulicy rozkładają się stragany. Słychać kościelne dzwony. Powoli spod kościoła wyrusza pochód 3 majowy. Wije się między uliczkami. Odnoszę wrażenie, że całe miasteczko uczestniczy w tym pochodzie. Stoję i fotografuję mijający mnie kolorowy tłum. Uśmiechnięte dzieciaki w historycznych kostiumach. Kowali, wikliniarzy czy garncarzy. Przed obiektywem trzech Żydów tańczy radośnie. Metr dalej kowal kuje podkowy. Pani Basia ugniata kapustę, a po przeciwnej stronie młody chłopiec gra na Akordeonie. Taki jarmarczny gwar trwa do wieczora. Do zobaczenia za rok. Gdzieś między straganami, a kującymi podkowy kowalami.